Obchody Poznańskiego Czerwca 1956

Prezydent RP chce pokazać Europie widowisko o historii Polski „Orzeł i Krzyż”.

 

28 czerwca 1956 roku Poznań zapisał jedną z najważniejszych kart w historii walki Polaków o wolność. Siedemdziesiąt lat później, 28 czerwca 2026 roku, pamięć o tamtych wydarzeniach połączy tysiące ludzi podczas jednego z najbardziej niezwykłych wieczorów w historii Parku Dzieje. Widowisko „Orzeł i Krzyż”, wieńczące międzynarodowe obchody 70. rocznicy Poznańskiego Czerwca ’56, stał się symbolicznym zwieńczeniem dnia poświęconego pamięci bohaterów Czerwca ’56.

 

 

Na widowni zasiedli Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki, a także Prezydenci Węgier i Albanii oraz liczni goście z Polski i zagranicy.

 

 

Fascynacja Prezydenta Karola Nawrockiego widowiskiem sprawiła, że postanowił podzielić się opowiedzianą w niezwykły sposób ponadtysiącletnią historią Polski z głowami zaprzyjaźnionych państw. Rok temu, jeszcze jako Prezydent elekt, obejrzał widowisko „Orzeł i Krzyż”, spotkał się z jego twórcami i wolontariuszami. To właśnie wtedy narodził się pomysł, aby tym niezwykłym doświadczeniem podzielić się z Prezydentami Litwy, Łotwy, Węgier i Albanii.

 

Podobny wieczór prawdopodobnie nigdy się nie powtórzy. Są wydarzenia, które się ogląda. Są też takie, o których po latach mówi się z dumą: „Byłem tam.” 

Pieśń Prof. Jacka Kowalskiego

Z okazji specjalnego pokazu widowiska „Orzeł i Krzyż”, który odbył się 28 czerwca, prof. Jacek Kowalski przygotował pieśń „Czerwiec 1956″

 

Utwór nawiązuje do dramatycznych wydarzeń Poznańskiego Czerwca 1956 roku, oddając hołd jego uczestnikom oraz mieszkańcom miasta, którzy upomnieli się o wolność, godność i Boga. Pieśń uświetniła ten wyjątkowy wieczór, stając się poruszającym dopełnieniem opowieści o polskiej historii.

Poniżej publikujemy jej pełną treść w języku polskim i angielskim.

Czerwiec 1956

Jacek Kowalski

 

 

Dwudziesty ósmy czerwca. Świt. Syreny grają.
Idą: serce przy sercu i przy głowie głowa.
Patrzcie: oto prawdziwie Polacy powstają.
A miasto Poznań w sercu swoim to zachowa.
II.
Wzdłuż ulic, którym miano nadali zbrodniarze:
Stalin – Dzierżyński – zdrada – fałsz – i nowomowa,
Idą, egzorcyzmują Czerwoną Zarazę.
A miasto Poznań w sercu swoim to zachowa.
III.
Już depcą Plac Stalina. Pieśń nad nimi wzrasta.
Nucą: Serdeczna Matko! – I: My chcemy Boga!
Z tą pieśnią Chrystus wraca do swojego miasta.
A miasto Poznań w sercu swoim Go zachowa.
IV.
Przed nimi wiatr historii mur więzienny rwie.
Rozpierzcha się kapusiów szajka judaszowa.
Rozdają karabiny, idą na UB.
A miasto Poznań w sercu swoim to zachowa.
V.
A na UB pobladłe pachołki bezpieki
Czują, że ich dopada Nemezis dziejowa.
Robią pod siebie. Potem strzelają do dzieci.
A miasto Poznań w sercu swoim to zachowa.
VI.
A jednak bolszewickiej hydrze łeb odrasta:
Rusza przeciwko wolnym nawała stalowa.
Żelazne gąsienice miażdżą serce miasta.
A miasto Poznań w sercu swoim to zachowa.
VII.
Studenci, spod nawały unoszący głowy,
Wpadają do nas. Myślą, że Komuna – kona.
I trwają długie, nocne rodaków rozmowy.
A miasto Poznań w sercu swoim to zachowa.
VIII.
Ojczyzno! Świt wolności zobaczyłaś w mroku.
Ten świt, Ojczyzno, Tobie Poznań ofi arował
W tysiąc dziewięćset pięćdziesiątym szóstym roku.
Ojczyzno moja, Poznań w sercu swym zachowaj.

Galeria